Twój koszyk 0 0 zł

Twój koszyk jest pusty

/ Strona główna / Blog / Witold Pilecki - Historia Żołnierza Niezłomnego

Witold Pilecki - Historia Żołnierza Niezłomnego

W Narodowym dniu pamięci Żołnierzy Wyklętych przybliżymy sylwetkę Rotmistrza Witolda Pileckiego. Żołnierz niezłomny, żołnierz wyklęty, żołnierz „Rzeczypospolitej utraconej”, ostatni ułan Rzeczypospolitej, „ochotnik do Auschwitz”, jeden z sześciu najodważniejszych ludzi europejskiego ruchu oporu w czasie II wojny światowej.

Witold Pilecki był uosobieniem Polski, która w wyniku działań okupacyjnych sowieckiej Rosji i hitlerowskich Niemiec – została bezpowrotnie utracona. Należał do pokolenia urodzonego pod zaborami, którego misją było odzyskanie przez Polskę niepodległości, a gdy to się dokonało – praca dla wielkości wolnej ojczyzny. Pokolenia wychowanego na ciągle żywych tradycjach powstań narodowych i ukształtowanego przez zawołanie „Bóg – honor – Ojczyzna”.

Witold Pilecki - Młodość

Rodzina Pileckich wywodziła się z Nowogródczyzny. Dziadek Józef Pilecki brał udział  w powstaniu styczniowym w 1863 roku. Za udział w powstaniu władze carskie skonfiskowały niemal wszystkie ziemie należące do Pileckich. Rodzina Pileckich w poszukiwaniu chleba rozproszyła się po całym imperium rosyjskim. Ojciec Witolda, Julian Pilecki był absolwentem Instytutu Leśnego w Petersburgu. Ukończona szkoła umożliwiła mu przyjecie posady leśniczego w Karelii (północna część Rosji) i zamieszkanie w Ołońcu. To właśnie tu poznał Ludwikę Osiecimską, swoją przyszłą żonę. 13 maja 1901 roku w Ołańcu przyszedł na świat Witold. Mały Witold był jednym z pięciorga dzieci państwa Pileckich. W 1910 roku rodzina Pileckich przeprowadza się do Wilna w celu uniknięcia rusyfikacji swoich dzieci. Ze względu na niezbyt dobrą sytuacje materialną w Ołańcu pozostaje ojciec Witolda – Józef Pilecki, który nadal pracuje w leśnictwie jako starszy rewizor w Zarządzie Lasów Państwowych. Do Wilna wyjechała Ludmiła wraz ze swoimi dziećmi. Witold Pilecki podejmuje w Wilnie naukę w szkole handlowej. W 1913 roku Młody Pilecki wstępuje do działającego w konspiracji skautingu.

W 1914 roku wybucha I wojna światowa, która zaskoczyła Pileckich będących wówczas na wakacjach w Druskiennikach. Ludwika, która obawiała się zagrożenia ze strony Niemiec nie mogąc przedostać się do Józefa do Ołońców postanowiła wyjechać do  swojej matki, która mieszkała w  Hawryłkowie na Mohylewszczyźnie. Tutaj dzieci Pileckich kontynuowały szkołę, zaś Witold założył pierwszy zastęp harcerski. Do 1918 roku życie Pileckich upływało w spokoju. Jednak spokój ten został zakłócony przez rewolucję  bolszewicką, która dotknęła Mohylewszczyzny. Chłopi, którzy byli podburzeni przez bolszewików dokonywali grabieży majątków i mordowali ich właścicieli. Ludmiła wraz dziećmi udaje się do Wilna jednak brak środków do życia spowodował, że nie gości tu zbyt długo po czym udaje się do  zrujnowanego majątku Sukurcze, który znajduje się nieopodal Lidy. Majątek ten należał do jej teściowej Flawii Pileckiej. Majątek ten jako jedyny nie został skonfiskowany przez władzę radzieckie, ale tylko dlatego, że w dokumentach widniało panieńskie nazwisko babci Pileckiego – Domejko.

W 1918 roku Witold powraca do zajętego przez Niemcy Wilna, gdzie podejmuję naukę w Gimnazjum im. Joachima Lelewela. Pilecki wstępuje również do działającej w konspiracji Polskiej Organizacji Wojskowej. Jednak mieszkający na kresach Pilecki nie mógł kontynuować nauki, gdyż patrząc na centralną Polskę, która cieszy się z niepodległości postanowił również walczyć z bronią w ręku o wolność. 20 grudnia 1918 roku młody Pilecki przerywa naukę i wraz z grupą harcerzy wstępuje do oddziałów Samoobrony Wileńskiej dowodzonej przez gen. Władysława Wejtko. Oddziały te w noc sylwestrową 1918 roku przejęły władzę nad miastem. Broniły również Wilna przed naporem armii bolszewickiej i walczyły z dywersyjnymi oddziałami komunistycznymi. Pilecki jako doświadczony harcerz dowodził obroną barykady w  Ostrej Bramie. W nocy z 5 na 6 stycznia 1919 roku Samoobrona Wileńska została zmuszona do opuszczenia Wilna. Jednak Pilecki się nie poddaje i wstępuje do oddziałów kawalerii Samoobrony prowadzonej przez braci Jerzego (Łupaczkę) i Władysława Dąbrowskich. Tu walczył w samodzielnym Dywizjonie Jazdy Wileńskiej, a potem w przekształcony w 13 Pułku Ułanów do jesieni 1919 roku. Witold Pilecki uczestniczył w najważniejszych walkach z Niemcami, bolszewikami, Ukrainą, Białorusią.

Witold Pilecki - po odzyskaniu niepodległości

W październiku 1919 roku powraca do Wilna. Pilecki ponownie rozpoczyna naukę w Gimnazjum Lelewela. Założył 8. Wileńską Drużynę Harcerską, która składała się przede wszystkim z młodych żołnierzy. Niestety w 1920 roku nadciągnęło zagrożenie ze strony bolszewików. Pilecki przerywa naukę i wstępuje jako ochotnik do wojska, gdzie trafia do I Wileńskiej Kompanii Harcerskiej, która podlegała 201. Pułkowi Piechoty. Wraz z wojskiem został skierowany do obrony Grodna. Pileckim wraz z  wojskiem trafił do Warszawy. W Warszawie spotkał swojego dawnego dowódcę rtm. Jerzego Dąbrowskiego, który wraz z bratem utworzył 211. Ochotniczy Pułk Ułanów Nadniemejskich, do którego Witold wstąpił w sierpniu 1920 roku. Walczył min. w Płocku, Mławie, Chorzelem, Druskiennikami, nastąpił koniec wojny z bolszewikami. W październiku 1920 wraz z gen. Lucjanem Żeligowskim uczestniczył w wyprawie wileńskiej, która miała na celu odzyskanie dla polski ziem, które bolszewicy oddali w sierpniu 1920 roku Litwie. W styczniu 1921 roku starszy  ułan Pilecki został zwolniony z wojska w celu podjęcia przerwanej wcześniej  nauki. Witold wznowił działalność harcerską. Wstąpił do Związku Bezpieczeństwa Kraju w lutym 1921 roku. Ukończył kurs podoficerski i zostaje komendantem – instruktorem w Nowych Święcianach. W maju tegoż roku zdaje maturę. Zna biegle trzy języki: francuski, niemiecki i rosyjski. Podjął studia. Był wolnym słuchaczem na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu im. Stefana Batorego. Jednak brak środków finansowych i choroba jego ojca, który został zwolniony z więzienia bolszewickiego, zmusiła Witolda do przerwania studiów i podjęcia pracy zarobkowej. Pilecki podjął pracę jako Sekretarz Kółek Rolniczych Ziemi Wileńskiej. Następną pracę, którą podjął było to stanowisko sekretarza sędziego śledczego 2. Okręgu Sądowego w Wilnie. Witold podejmuje studia korespondencyjne na Wydziale Rolnym Uniwersytetu w Poznaniu. Przez cały ten okres starał się odzyskać majątek w Sukurczynie ,który ostatecznie odzyskał w 1926 roku. Pilecki zamieszkuje tam i dokonuje odbudowy zniszczonego majątku. Zajmuje się również uprawą koniczyny na nasiona i produkcją mleczarską. W 1925 roku dobywa praktykę w 26. Pułku Ułanów Wielkopolskich, który stacjonował w Baranowiczu. W 1926 roku Witold Pilecki uzyskał rezerwę do stopnia podporucznika rezerwy. Uczestniczył w ćwiczeniach rezerwy 26. pułku niemal co roku, a od 1931 roku w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu.

Na przełomie 1929 i 1930 roku Witold poznaje Marię Ostrowską. Maria Ostrowska jest nauczycielką szkoły powszechnej w pobliskiej wsi Krupa. Maria pochodzi z Ostrowi Mazowieckiej i wkrótce została żoną Witolda Pileckiego. Para pobrała się 7 kwietnia 1931 roku i zamieszkała w Sukurczach. Pilecki miał dwoje dzieci Andrzeja, który urodził się w 1932 roku i rok młodszą Zosie.

Na co dzień Pilecki był również naczelnikiem Ochotniczej Straży Pożarnej i prezesem mleczarni. Założył również kółko z rolnicze i pomagał ludziom, którzy buli w potrzebie. W 1932 roku w powiecie lidzkim zorganizował Przysposobienie Wojsk Konnych. W 1937 roku Przysposobienie Wojsk Konnych zostało przyłączone do 19. Dywizji Piechoty. Za swoje zaangażowanie w sprawy publiczne w 1937 roku został uhonorowany Srebrnym Krzyżem Zasług. Na co dzień Pilecki lubił pisać wiersze i malować. Do dnia dzisiejszego w kościele w Krupach wiszą jego dwa obrazy.

Witold Pilecki - ponowna walka o niepodległość

W połowie 1939 roku w Polsce zaczęto się przygotowywać na wypadek wojny z Niemcami. W stanie gotowości było również 19. Dywizja Piechoty. Ppor. rez. Witold Pilecki przygotował punkt zborny we wsi Krupa i wkrótce znalazł się w jednostce. 4 września 1939 roku 19. Dywizja Piechoty wchodząca w skład Armii „Prusy” osiągnęła wyznaczony rejon koncentracji nieopodal Piotrkowa i przygotowali się do obrony. Niestety Niemiecki  XVI Korpus Pancerny doprowadził do wycofania się jednostki polskiej w kierunku Tomaszowa Mazowieckiego, zaś szwadron ułanów lidzkich dowodzonych przez ppor. Pileckiego został rozbity przez wojska niemieckie pod Wolborzem. Pilecki wraz z rozproszonymi żołnierzami przedostali się przez Wisłę i dołączyli do 41. Dywizji Piechoty tworzonej w okolicy Włodawy. Podporucznik Pilecki został wówczas dowódcą kawalerii dywizyjnej. Niestety 22 września 1939 roku dywizjon został rozbity. Pilecki wraz ze swoimi ułanami od tej chwili prowadzi walki jako oddział partyzancki, aż do 17 października 1939 roku.

Rodzina Pileckiego przebywała w Sukurczach, które znalazły się pod okupacja radziecką. Maria Pilecka musiała wraz z dziećmi ukrywać się wśród miejscowej ludności przed groźbą aresztowania ze strony NKWD. Za wszelką cenę chciała przedostać się przez granice niemiecko - sowiecką do domu rodzinnego w Ostrowi Mazowieckiej, co jej się udało w kwietniu 1940 roku. Pilecki po raz pierwszy od wybuchu wojny spotkał się ze swoja rodziną.

Witold Pilecki spotkał się z mjr. Janem Włodarkiewiczem w Warszawie, którzy podjęli działania w celu utworzenia podziemnej organizacji, która miała na celu walkę o niepodległość. 9 listopada 1939 roku zapadła decyzja o utworzeniu wojskowej organizacji konspiracyjnej Tajna Armia Polska (TAP). Decyzje tą podjęto w domu Eleonory Ostrowskiej – szwagierki Pileckiego. Przysięgę konspiratorzy złożyli następnego dnia w kościele, który znajdował się na ulicy Długiej na ręce księdza Jana Zieji. Jan Włodarkiewicz („Darwicz”) został komendantem TAP. Pilecki zaś objął stanowisko inspektora pionu organizacyjnego, a także szefa sztabu. Witold w Warszawie ukrywał się pod nazwiskiem Tomasza Serafińskiego. Nazwisko to nie było fikcyjne. Tomasz Serafiński był porucznikiem rezerwy, który pochodził z Nowego Wiśnicza. Porucznik ten brał udział w obronie Warszawy.  Po upadku Warszawy porucznik ten nie trafił do niewoli. Serafiński był ukrywany w jednym z Warszawskich mieszkań. Podczas przeprowadzki do innego lokalu porucznik zostawił tam swoje dokumenty, które odnalazł Pilecki i wykorzystał wymieniając w nich tylko zdjęcie.

Dowództwo TAP ze względu na coraz większą ilość żołnierzy osadzonych w Niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz postanowiło rozpocząć działanie wywiadowcze na terenie obozu. Za zgodą gen. Stefana Roweckiego „Grota”, który był komendantem głównym Związku Walki Zbrojnej ochotniczo do tej  misji zgłosił się Pilecki, który 9 września 1940 roku pozwolił, podczas łapanki się aresztować. Łapanka miała miejsce na warszawski Żoliborzu. Zaś Pilecki został zaaresztowany pod nazwiskiem Tomasza Serafińskiego. Do Auschwitz dotarł w nocy z 21 na 22 września 1940 roku drugim transportem z Warszawy wraz z 1705 osobami. Otrzymał numer 4859.

FORTECA - Zespół Histroryczno Patriotyczny poświęcił temu wydarzeniu jeden ze swoich utworów:

Z chwilą wysiadki z transportu Pilecki zauważył, iż trafił do strasznego miejsca, gdzie ludzie byli bici, szczuci psami i zastraszani. Podczas pierwszej nocy wiele ludzi straciło życie niby za próbę ucieczki, lub współudział w buncie. Sam Pilecki stracił tylko dwa zęby. Pilecki po ucieczce z obozu napisał w raporcie: „Tu oddaliśmy wszystkie wielkie worki, do których odpowiednio przywiązano numery. Tu ostrzyżono nam włosy na głowie i ciele, pokropiono trochę prawie zimną wodą. Tu wybito u mnie pierwsze dwa zęby za to, że numer ewidencyjny na tabliczce napisany niosłem w ręku, a nie w zębach, jak tego w tym dniu chciał »bademeister«. Dostałem w szczękę ciężkim drągiem. Wypadły dwa zęby. Pociekło trochę krwi”. W 1940 roku w październiku Witold przesłał do Warszawy pierwsze informacje, w których opisał warunki jakie panowały w obozie koncentracyjnym. Do Londynu dotarły 18 marca 1941 roku.

Pilecki za kolejny cel postawił sobie pomoc więźniom przebywającym w obozie: „podtrzymanie na duchu kolegów przez dostarczanie i rozpowszechnianie wiadomości z zewnątrz, organizowanie w miarę możliwości dożywiania i rozdzielania odzieży wśród więźniów, przekazywanie wiadomości na zewnątrz - jako uwieńczenie wszystkiego – przygotowanie oddziałów własnych do opanowania obozu, gdy nadejdzie nakaz chwili w postaci rozkazu zrzucenia tu broni lub siły żywej (desantu)”.

Informację były przekazywane przez więźniów TAP, którzy byli osadzeni w obozie, na szczególną uwagę zasłużył w tej misji dr. Władysław Deringa. W połowie 1942 roku w tejże misji brało udział ponad 600 więźniów. 100 więźniów zaprzysiągł sam Pilecki. Sukcesywnie były przysyłane raporty dotyczące obozów do Komendy Głównej Armii Krajowej w Warszawie.  Za  zasługi dotyczące Auschwitz  Witold Pilecki został awansowany do stopnia porucznika przez komendanta głównego AK gen. Stefana Roweckiego „Grot”  w listopadzie 1942 roku. Obozowe Gestapo wiosną 1943 roku rozpoczęło  aresztowania wśród konspirantów. W nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 roku Pilecki wraz z Janem Redzejem i Edwardem Ciesielskim zbiegli z obozu koncentracyjnego. Kolejnym celem jaki postawił sobie Pilecki na swojej drodze jest osobisty meldunek Komendzie Głównej AK,  w którym Pilecki maił zamiar przedstawić sytuacje jaka panuje w obozie. Witold chciał również uzyskać zgodę od przełożonych na zorganizowanie akcji zbrojnej, która miała na celu uwolnić więźniów obozu. 22 sierpnia 1943 roku dotarł do Warszawy. Po drodze ukrywał się w Bochni i Nowym Wiśniczu. Po drodze poznał prawdziwego Tomasza Serafińskiego. Od tej pory Pilecki ukrywa się po nazwiskami Leon Bryjak , Jan Uznański, a także po pseudonimem „Romek”. W stolicy aktywnie działał w konspiracji pod nazwiskiem Roman Jeziorski. Od tego czasu dość często widywał się ze swoją żona w Ostrowi Mazowieckiej. Rzadziej widywał się ze swoimi dziećmi. Dzieciom przekazał swoje motto życiowe: „Kochajcie ojczystą ziemię. Kochajcie swoją świętą wiarę i tradycję własnego Narodu. Wyrośnijcie na ludzi honoru, zawsze wierni uznanym przez siebie najwyższym wartościom, którym trzeba służyć całym swoim życiem”.

Pilecki na wolności interesuje się  obozem koncentracyjnym Auschwitz, jednak przedstawiony przez niego plan odbicia więźniów obozu nie zyskał aprobaty dowództwa AK. W lutym 1944 roku za swą działalność Pilecki zostaje awansowany do stopnia rachmistrza kawalerii. Awansu dokonano z polecenia komendanta głównego AK gen. Tadeusz Komorowskiego „Bora”.

W Polsce nieuchronnie zbliżała się zmiana okupacji z niemieckiej na sowiecką. Przygotowywano nową kadrową organizację podziemną o kryptonimie „NIE” (Niepodległość), której celem była walka o niepodległość. Do tego celu został powołany również rtm. Witold Pilecki, który otrzymał nowe nazwisko Witold Smoliński i pseudonim „T-VI”. Jednak działania organizacyjne przerywa wybuch powstania warszawskiego. Witold Pilecki nie zważając na zakaz dotyczący udziału jego w walkach, wstępuje jako żołnierz szeregowy do I. Kampanii „Warszawianka” w plutonie „WIG”. Kiedy ujawnił swój stopień wojskowy zostaje dowódcą jednego z oddziałów zgrupowania „ Chrobry II”.

5 października 1944 r. po upadku Powstania Warszawskiego, Witold Pilecki trafia do obozu w Ożarowie. Na drugi dzień przewieziony został do obozu jenieckiego w Lamsdorf (Łambinowice k/Opola). Następnie został przewieziony do oflagu w Murnau. 28 kwietnia 1945 roku amerykanie wyzwolili obóz. Witold Pilecki jeszcze przez jakiś czas pozostał tam, gdzie postanowił przygotować się do wyjazdu do Włoch. Do II Korpusu Polskiego dowodzonego przez gen. Władysława Andresa. 9 lipca 1945 roku opuścił Murnau i  stawił się do służby. Witold Pilecki został mianowany oficerem II Oddziału Korpusu Polskiego. Jego cel polegał na przedostaniu się na ziemie polskie i stworzenie tam siatki wywiadowczej. Siatka ta miała zbierać wszelkie informacje dotyczące sytuacji w kraju.

22 października Witold Pilecki jako Roman Jezierski wraz z Marią Szelęgowska „Rysią” i Bolesławem Niewiarowskim wyrusza na ziemie polskie. 8 grudnia 1945 roku dociera do Warszawy. Wraz z byłymi żołnierzami TAP i konspiratorami z Auschwitz tworzy siatkę wywiadowczą i informacyjną. Dzięki swojemu zaangażowaniu udaje mu się zdobyć informacje na temat działalności NKWD, a także Urzędu Bezpieczeństwa UB. Udaje mu się zdobyć informację dotyczące narastającego terroru na ziemiach polskich, także tworzącego się podziemia zbrojnego, które jest chętne do walki o niepodległość i o stosunkach gospodarczych Polsko – Rosyjskich. Do II Sztabu Korpusu, który znajdował się we Włoszech wysyła wszystkie raporty dotyczące uzyskanych informacji.

W czerwcu 1945 roku Witold Pilecki dostał od gen. Władysława Andersa rozkaz dotyczący wyjazdu na Zachód, gdyż groziło mu zaaresztowanie przez UB. Rozkaz ten otrzymał za pośrednictwem kpt. Jadwigi Mierzejewskiej „Danuty”. Niestety był to jedyny rozkaz, którego nie wykonał. Nie chciał go wykonać ponieważ nie miał następcy, który by kontynuował rozpoczęte przez niego działania. Nie chciał również opuszczać swoich najbliższych, gdyż będąc tu mógł się z nimi widywać.

Witold Pilecki - proces sądowy

Niestety nie wykonanie rozkazu doprowadziło do tego, iż Witold Pilecki został aresztowany 8 maja lub 5 maja 1947 roku przez funkcjonariuszy UB. Śledztwo prowadzone było osobiście przez dyrektora  Departamentu Śledczego Ministra Bezpieczeństwa Publicznego (MBP) płk Józefa Różańskiego. Witold Pilecki podczas przerwy w procesie szepnął do żony iż: „Oświęcim to była igraszka”.

Śledztwo oficjalnie zostało zakończone 10 grudnia 1947 roku. Akt oskarżenia został zatwierdzony przez departament Śledczy MBP 23 stycznia 1948 roku. Zatwierdził go naczelnik Wydziału II mjr Adam Humer, a także 5 lutego mjr Mieczysław Dytry, który wówczas pełnił funkcję wiceprokuratora Naczelnej Prokuratury Wojskowej.

Witold Pilecki został oskarżony o to iż: „w okresie od lipca 1945 r. do dnia 8 grudnia 1945 r. na terenie Włoch, a od tego czasu do dnia zatrzymania go, tj. 8 maja 1947 r. na terenie Polski, działając na szkodę Państwa Polskiego, jako płatny rezydent obcego wywiadu, kierowanego przez sztab II Korpusu Andersa, zgodnie z poleceniem tego zorganizował na terenie Polski sieć wywiadowczą, werbując do tej pracy w charakterze informatorów: Szturm de Sztrema Tadeusza, Sieradzkiego Makarego, Różyckiego Witolda, Skłodowską Stanisławę, Czajkowskiego Antoniego i innych, pozostając z wymienionymi w stałym osobistym kontakcie organizacyjnym, kierował ich działalnością przez wydawanie im instrukcji i rozkazów, gromadził w lokalach konspiracyjnych na terenie Warszawy przy ul. Pańskiej 86 m. 6, Skrzetuskiego 20 m. 1 i Woronicza 16 m. 8 wiadomości oraz dokumenty stanowiące tajemnicę państwową i wojskową, zdobyte przez wywiad polityczny, wojskowy i ekonomiczny jak: wiadomości i dokumenty o dyslokacji jednostek Wojska Polskiego, ich strukturze wewnętrznej, ruchu transportów Wojska Polskiego i sprzymierzonej Armii Czerwonej, organizacji, działalności i obsadzie personalnej kierowniczych stanowisk Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i Milicji Obywatelskiej, wiadomości i dokumenty charakteryzujące układ sił politycznych wewnątrz Państwa, rozwój i siłę wpływów bloku demokratycznego partii robotniczych i związków młodzieżowych, strukturę gospodarczą kraju, osiągnięcia gospodarki narodowej, rozwój handlu zagranicznego i teksty odnośnych układów handlowych z państwami sojuszniczymi jak ZSRR, Bułgarią, Szwecją i innymi. Wymienione materiały po opracowaniu ich w biurze studiów, sporządzeniu ogólnych raportów wywiadowczych i odpowiednich fotokopii z nich, przekazywał do sztabu II  Korpusu Andersa przez emisariuszy Płużańskiego Tadeusza, Niewiarowskiego Bolesława ps. »Lek«, Mierzejewską Jadwigę ps. »Danuta« i kurierkę Wolfównę Marię ps. »Elżbieta«. W okresie od listopada 1946 r. do dnia zatrzymania go, tj. 8 maja 1947 r., na terenie Warszawy, działając w porozumieniu z członkami sieci wywiadowczej Płużańskim Tadeuszem, Kuchcińskim Leszkiem, Alchimowiczem Wacławem, czynił przygotowania do gwałtownego – zbrojnego zamachu na funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego”.

Proces był prowadzony przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie i trwał prawie dwa tygodnie. Przewodniczącym składu sędziowskiego byli: ppłk Jan Hryckowian, członkami byli kpt. Józef Badecki i kpt. Stefan Nowacki, oskarżycielem był mjr Czesław Łapiński. Proces Witolda Pileckiego, a także jego towarzyszy Marii Szelągowskiej, Tadeusza Płużańskiego, Ryszarda Jamontta­Krzywickiego „Szymona”, Maksymiliana Kauckiego, Jerzego Nowakowskiego, Witolda Różyckiego i Makarego Sieradzkiego rozpoczął się 3 marca 1948 roku.

W trakcie procesu Witold Pilecki nie przyznaje się do zarzutu dotyczącego szpiegowania i powiedział: „Nie byłem rezydentem, a tylko polskim oficerem. Wykonywałem tylko rozkazy, aż do chwili aresztowania mnie. Nie miałem przeświadczenia, że dopuszczam się szpiegostwa i przy ferowaniu wyroku proszę o wzięcie tego pod uwagę”. 15 marca 1948 r. w południe  ogłoszono wyrok: rtm. Witold Pilecki, Maria Szelągowska i Tadeusz Płużański zostali skazani na karę śmierci, Makary Sieradzki na dożywocie, pozostali na długoletnie więzienie.

W przesłanej do Sądu Najwyższego opinii w sprawie ewentualnego ułaskawienia oskarżonych. Sędziowie stwierdzili iż: „Z uwagi na popełnienie przez skazanych Pileckiego i Płużańskiego najcięższych zbrodni zdrady stanu i Narodu, pełną świadomość działania na szkodę państwa i w interesie obcego imperializmu, któremu całkowicie się zaprzedali, przejawianą poprzez nich na przestrzeni dłuższego okresu czasu wyjątkową aktywność pracy szpiegowskiej, wielką szkodę, jaką wyrządzili państwu w okresie jego odbudowy, oraz mając na względzie, że poza pracą szpiegowską projektowali oni obaj również likwidację czołowych funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego – skład sądzący uważa, że obaj ci oskarżeni na ułaskawienie nie zasługują. Natomiast odnośnie [do] skazanej na karę śmierci Szelągowskiej jedynie ze względu na jej płeć – skład sędziowski jest zdania, że złagodzenie jej w drodze łaski kary śmierci do kary dożywotniego więzienia byłoby wskazane. Warszawa, dnia 15 marca 1948 r. Jan Hryckowian, Józef Badecki, Stefan Nowacki”.

Witold Pilecki napisał do prezydenta komunistycznej Polski Bolesława Bieruta list z prośbą o ułaskawienie. Zrobił to 7 maja 1948 roku. Napisał w nim: „Przez całe życie pracowałem dla Polski. Po zesłaniu na skutek powstania 1863 r. dziada mego przez rząd carski do Syberii i konfiskacie majątku z pozostałej ziemi po linii żeńskiej po podziałach pozostało mi w udziale 37½ ha ziemi ornej z łąkami. Nie poprzestałem na pracy na roli, lecz poszedłem w budzenie mas ludowych. Zorganizowałem i prowadziłem Kółko Rolnicze, Ochotniczą Straż Pożarną i Spółdzielnię Mleczarską przez 12 lat (wieś Krupa k. Lidy). Zorganizowałem i prowadziłem Przysposobienie Wojskowe Konne pow. lidzkiego przez 7 lat. W stopniu podporucznika rezerwy z tym oddziałem […] poszedłem na front sierpień 1939 r. Od tej chwili wykonywałem rozkazy starszych ode mnie stopniem oficerów polskich, dowódców jednostek polskich, do których przydzielony byłem rozkazem. Po rozbiciu pod Piotrkowem – na rozkaz gen. Piekarskiego organizuję we Włodawie 13–16 IX 1939 r. oddział 41 Dywizji Piechoty, z którym po rozbiciu dywizji trwam w lasach do 17 X 1939 r., niszcząc 7 czołgów, dwa samoloty na lotnisku prowizorycznym i jednego samolotu w powietrzu (niemieckich). Widząc nikłość rezultatów tego rodzaju walki z Niemcami, przestawiam się na inną i dn. 2 XI 1939 r. z kolegami przemianowujemy w Warszawie ten oddział na Tajną Armię Polską, w której początkowo pracuję na stanowisku szefa sztabu, następnie inspektora głównego TAP. Z chwilą ujawnienia przez płk. Roweckiego »Grota« upoważnienia gen. Sikorskiego do scalenia przez niego wszystkich oddziałów, decyduję się sam i zmuszam do tego mego szefa mjr. Włodarkiewicza do przekreślenia własnych ambicji i do podporządkowania gen. Grotowi. Dostaję awans na porucznika. W wyniku odprawy u gen. Grota, potrzeby wzniecenia pracy konspiracyjnej w obozach koncentracyjnych i wysunięciu mojej kandydatury przez mjr. Włodarkiewicza, decyduję się na to zadanie, otrzymuję rozkaz i dołączam do drugiej łapanki warszawskiej 19 IX 1940 r. W ten sposób znalazłem się w Oświęcimiu. Tam tworzę i prowadzę do czasu mego wyjścia organizację wojskową. […] Byłem w Oświęcimiu w kontakcie ze Stanisławem Dubois, który przedstawił mi swego zastępcę w pracy Konstantego Jagiełło. Na skutek wywiezienia wiosną 1943 [r.] 7½ tysiąca Polaków do innych obozów zdecydowałem się na wyjście z obozu za pomocą ucieczki 26/27 IV 1943 r. W Warszawie po paru miesiącach zostaję awansowany do stopnia kapitana i przydzielony do Kedywu. Jednocześnie organizuję pomoc dla uciekinierów i ich rodzin […]. Kilka miesięcy przed powstaniem zostaję przydzielony rozkazem do organizacji NIE. W chwili wybuchu powstania znalazłem się po raz pierwszy w kolizji z rozkazami, gdyż zabroniono mi brać udziału w powstaniu. Wziąłem udział nieoficjalnie – jako szeregowiec. W ostatnim czasie powstania jestem dowódcą 2 kompanii I Baonu Zgrupowania »Chrobry II« w rejonie „Hartwig”. […] Miałem żal do dowództwa za chaos w politycznej walce, a potem kapitulację. Część broni, której dwie sztuki zdobyłem własnoręcznie, ukryłem w skrytce, żałując ją oddać Niemcom. W Murnau melduję się dowódcom moim z zapytaniem, co robić dalej. […] Zameldowałem się w 2 Korpusie, a potem w Polsce, do której przysłany byłem z rozkazem przesyłania wiadomości do 2 Korpusu. […] Nigdy jednak w świadomości mojej nie powstała myśl, że działanie moje jest szpiegostwem, gdyż nie działałem na rzecz obcego mocarstwa, a posyłałem wiadomości do macierzystego oddziału polskiego”.

Pozostali skazani również wystąpili z prośbą o ułaskawienie. Bierut był łaskawszy dla Marii Szelęgowskiej, której podobnie jak  Tadeuszowi Płużańskiemu zmienił karę śmierci na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Jeżeli chodzi o rtm. Witolda Pileckiego prezydent pozostawił zasądzony wyrok czyli karę śmierci.

Wyrok na Witoldzie Pileckim został wykonany 25 maja 1948 roku o godz. 21.30. Dokonano go w więzieniu, który znajdował się przy ul. Rakowskiej 37 w Warszawie. Obecnie mieści się tam Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.

Ks. Jan Stępień przebywający również w więzieniu w Areszcie Śledczym na Mokotowie opisał ostatnią drogę „ochotnika do Auschwitz”. Napisał: „Nie zapomnę tego widoku. Prowadzono dwóch skazanych. Pierwszy pojawił się Witold Pilecki. Miał usta zawiązane białą opaską. Prowadziło go pod ręce dwóch strażników. Ledwie dotykał stopami ziemi. I  nie wiem, czy był wtedy przytomny. Sprawiał wrażenie zupełnie omdlałego… A potem salwa”.

Komuniści próbowali zatrzeć pamięć o takich bohaterach narodowych jakim był Witold Pilecki. Lecz pamięć o Pileckim jak również wartości jakie wyznawał nie zostały zapomniane. Od 1957 roku żona Witolda Pileckiego wraz z dziećmi starała się o unieważnienie wyroku, a także rehabilitacje zamordowanego męża i ojca. 3 grudnia 1986 roku Witold Pilecki został podczas mszy w kościele św. Krzyża  w Warszawie uhonorowany Orderem Żelaznej Gwiazdy Wytrwałości.

Witold Pilecki - pamięć i rehabilitacja

Pamięć o Witoldzie Pileckim zostaje stopniowo przywracana od 1989 roku. Jego imieniem i nazwiskiem zostały nazwane szkoły, ulice, osiedla, skwery, powstało również szereg utworów muzycznych. Na ścianach wielu kościołów i sanktuariów w Polsce można znaleźć tablice upamiętniające „ochotnika do Auschwitz”. Oznaczono miejsce, z którego Witold Pilecki 19 września 1940 roku wyruszył do „piekła na ziemi”. Zarząd Główny Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem w 1989 roku zwrócił się do ministra sprawiedliwości o uniewinnienie rtm. Witolda Pileckiego. Niestety naczelny prokurator wojskowy gen. bryg. Henryk Kostrzewa odpowiedział  12 lipca 1989 roku. W odpowiedzi stwierdził:  „w świetle aktualnie obowiązujących przepisów prawa nie znaleziono podstaw do pełnej rehabilitacji Witolda Pileckiego”. W lutym 1990 roku przygotowano rewizję przez tą samą Prokuraturę Wojskową. 1 października 1990 r. rtm. Witold Pilecki oraz pozostali skazani zostali uniewinnieni. Wyrok z 1948 roku został unieważniony. 11 stycznia 1995 r. „ochotnika do Auschwitz” został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Tego odznaczenia dokonał prezydent Lech Wałęsa. Lech Kaczyński w lipcu 2006 roku uhonorował pośmiertnie rtm. Witolda Pileckiego Orderem Orła Białego. Senat Rzeczypospolitej Polski 7 maja 2008 roku przyjął uchwałę w sprawie przywrócenia bohaterskiej postaci rotmistrza Witolda Pileckiego pamięci zbiorowej Polaków. Niestety pomimo prowadzonych poszukiwań przez historyków IPN do dnia dzisiejszego nie udało się odnaleźć miejsca pochówku Witolda Pileckiego.

Postać Witolda Pileckiego to wzór prawdziwego patrioty, który całym swoim życiem ukazywał miłość do Ojczyzny, rodziny i tradycyjnych wartości. To cechy coraz rzadziej spotykane a wręcz wyśmiewane przez obecny nurt kulturowy. To jednak od nas samych zależy droga jaką obierzemy i jaką Ojczyznę pozostawimy naszym dzieciom.

Witold Pilecki stał się również inspiracją dla wielu artystów związanych z patriotyczną sceną muzyczną. Poniżej piękna ballada opowiadająca dzieje Witolda Pileckiego w wykonaniu Evtisa:

Dzięki takim utworom możemy być pewni że bohaterowie będą żyć wicznie

źródło: https://przystanekhistoria.pl/